Noworoczne planowanie

Koniec roku to idealny czas na podsumowania. Wielu z nas z uporem maniaka powtarza, że dla niego nie istnieje coś takiego jak postanowienia noworoczne. Gdzieś tam jednak jakieś przemyślenia i pomysły na nadchodzący rok, przechodzą nam przez myśl – i jak to nie są postanowienia… Mamy tak duży problem z przyznaniem się do postanowień, bo nadajemy im rangę rzeczy, która koniecznie musi zostać zrealizowana, w przeciwnym razie traktujemy całe przedsięwzięcie jako totalną porażkę (nawet jeśli wykonaliśmy połowę zadania). Okazuje się, że zamiana słowa postanowienia  na planowanie daje nam zupełnie inny przekaz. Nagle widzimy, że nie tylko wszyscy tak robią, ale i nie wyobrażają sobie inaczej. Bo czy istnieje choć jedna osoba, która nie planuje? 

 

Planuj z głową

Każdy ma jakieś cele, które chciałby osiągnąć bez względu na to kim jest i czym się zajmuje. Nie inaczej jest z firmami – mała, średnia, duża, korporacja, biznes jednoosobowy – nie ma to znaczenia. Każdy chce coś osiągnąć, ba! chce większych, bardziej spektakularnych sukcesów niż w mijającym roku. To zupełnie normalne – każdy chce iść do przodu. Sytuacja, w której dzieje się odwrotnie, powinna być sygnałem do ucieczki, przebranżowienia albo chociażby do gruntownej weryfikacji naszych potrzeb i oczekiwań. Firmowe postanowienia noworoczne (które tutaj będą nazywane na przemian - planowaniem noworocznym) jest potrzebne i w zasadzie nieuniknione, jeśli chcemy aby nasz biznes rósł w siłę – byle z głową. We wszystkim wszak trzeba znać umiar. Trzeba znać swoje możliwości, zasoby, którymi dysponujemy i przy tym pozostać otwartym na bardziej nieoczywiste i odważne pomysły. Brzmi trudno? Nie, jeśli będziemy trzymać się kilku prostych zasad.

Kalendarz w dłoń

Jeśli mówimy o planowaniu to nie możemy zapomnieć o kalendarzu. Bez niego ani rusz. Choć wiele osób pewnie na sam dźwięk tego słowa dostaje drgawek, to obecnie na rynku jest tak wiele form klasycznego kalendarza, że każdy znajdzie coś dla siebie. Plannery tygodniowe, miesięczne, całoroczne, do samodzielnego wypełniania, książkowe tygodniowe z notesem, w formacie A4, A5 a nawet A6. Ogranicza nas tutaj tylko wujek Google i ilość sklepów papierniczych. Ten stos spiętych ze sobą karteczek z datami, to wbrew pozorom świetne miejsce na zaplanowanie wszelkich akcji marketingowych, promocji czy sprzedaży. Wszelkie pomysły na kursy, wprowadzenie nowego produktu, czy imprezy integracyjnej dla pracowników ma duże znaczenie, nawet jeśli nie znamy jeszcze konkretnej daty. Dlaczego? Po prostu – nie zapomnimy tego uwzględnić podczas planowania chociażby swojego urlopu.

Urlop rzecz konieczna

Nie będziemy wydajni, nie będziemy rzucać pomysłami jak z armaty, ani nie poprawimy swoich wyników sprzedażowych, jeśli w ciągu roku nie zaplanujemy odpoczynku. Planowane roku to nie tylko praca i niekończąca się lista obowiązków. Czas dla siebie jest równie ważny. Taki checkpoint świetnie wpływa na nasze samopoczucie. Chyba nikt nie zaprzeczy, że będąc w wirze pracy, łatwiej będzie go przetrwać, jeśli w kalendarzu widnieje wyraźnie zaznaczony moment, w którym jedną rzeczą zaprzątającą głowę, będzie wybór między czytaniem kolejnej powieści Kinga czy obejrzenie po raz kolejny wszystkich sezonów Gry o tron, o wyjeździe nawet nie wspominając.

Analizuj i wyciągaj wnioski

Najlepiej uczymy się na własnych błędach, więc jeśli Twoja firma ma ich kilka na koncie w tym roku to… nie powtórz ich w przyszłym! Dokładnie przeanalizuj wszystkie swoje firmowe wpadki, zastanów się, dlaczego do nich doszło i co możesz zrobić, aby więcej się nie powtórzyły. A może czegoś żałujesz? Czegoś nie zrobiłeś? Nie miałeś do czegoś odwagi? Może warto przełamać się i pochylić nad czymś zupełnie nowym w nadchodzącym roku? Analiza to klucz do dobrych efektów biznesowych.

Rok ma 12 miesięcy, nie 30 dni

Pośpiech jest złym doradcą. Cele, które obrałeś dla swojej firmy powinny być realnie rozłożone w czasie. System małych kroków jest znacznie bardziej efektywny od rzucenia się na głęboką wodę. Oczywiście, może i przyniesie Ci to szybką satysfakcję i sukces, ale może także przysporzyć wielu problemów, chociażby jeśli na rynek wypuścimy nie do końca dopracowany i przemyślany produkt lub usługę. Wdawanie się w szczegółowe planowanie poszczególnych wydarzeń, na etapie planowania całego roku, także nie jest skuteczną metodą. Możemy zaplanować, że w październiku ruszymy z warsztatami, albo zaprezentujemy nowy produkt, ale tworzenie na tym etapie strategii sprzedażowej, promocyjnej i pr-owej na nic się zda. Nie wszystko naraz. Umiar i rozsądek pomogą Ci spokojnie i z głową zaplanować swoje główne postanowienia noworoczne, które już później będziesz mógł rozkładać na czynniki pierwsze i wchodzić w każdy najmniejszy szczegół zaplanowania takich działań, które przekują plan w realny produkt czy usługę.

 

Noworoczne postanowienia mają sens jeśli są zrobione z głową, bez pośpiechu i z uwzględnieniem analizy swoich dotychczasowych działań i wyciągnięciem odpowiednich wniosków. Na działanie z planowaniem jeszcze nie jest za późno, zatem długopis w dłoń! Zaplanujcie kolejny, lepszy i owocujący w jeszcze większe sukcesy nowy rok!

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteśmy na wyciągnięcie ręki
Dołącz do społeczności PROJEKTU SPRZEDAŻ

biuro@projektsprzedaz.pl

 Pracujemy od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 - 17:00

© 2020 Projekt Sprzedaż. Polityka Prywatności. Designed by R5 studio.